„Kto rano wstaje…” – to przysłowie zna każdy. Jednak mało kto z nas zrywa się bladym świtem z własnej, niczym nie przymuszonej woli. Naukowcy jednak twierdzą, że to błąd. Wstawanie rano przyczynia się do zwiększenia energii i wydajności umysłowej w ciągu dnia, poprawia samopoczucie i wpływa dodatnio na zdrowie i kondycję całego organizmu.

Ranne ptaki odnoszą sukcesy

Jako przykłady, że poranne wstawanie popłaca przytoczyć można sylwetki takich sław jak: Abraham Lincoln, Benjamin Franklin, George Bush (zarówno senior jak i junior), Condoleeza Rice czy też Bill Gates. Przed wschodem słońca wstają także dyrektorzy największych światowych koncernów – od Apple, poprzez Disneya, Avon oraz Starbucks i General Motors. Czy jednak zamiana z sowy w porannego ptaszka jest możliwa?

Photo credit: Foter.com

Pora spać!

Nie obejdzie się jednak bez zmiany nawyków. Jeśli chcesz wstawać o świcie zapomnij o późnonocnych maratonach z serialami. 7-8 godzin to podstawa. Ale nie wszystko naraz – zarówno godziny wstawania jak i kładzenia się spać zmieniaj stopniowo, o 15-30 minut.

Nie bez znaczenia jest także wieczorny rytuał. Sprzęty elektroniczne wyłącz co najmniej pół godziny przed porą zaśnięcia a ostatnie minuty przed położeniem się spać poświęć na zrelaksowanie i wyciszenie. Pozwoli to na zdrowy, niezakłócony sen – jakość snu jest równie ważna jak jego ilość.

Łagodne przebudzenie

źródło: https://pixabay.com

Pobudka, dla dotychczasowej sowy, może być bolesna. Na szczęście łatwiej zaprzyjaźnić się z wczesną porą wstawania jeśli robimy to z przekonania, a nie z konieczności. Pomoże także dobry budzik – i nie chodzi tutaj o głośny, donośny, przyprawiający o zawał dźwięk. Wybierzmy raczej spokojną melodię lub odgłosy natury, warto też zainwestować w budzik świetlny – ten, poza dźwiękiem alarmu, obudzi nas łagodnym, stopniowo narastającym światłem.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.