Wpadki zdarzają się wszystkim. Producenci najlepszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie samochodów nie są tutaj żadnym wyjątkiem. Rynek motoryzacji co najmniej raz na kilka miesięcy obiega wieść o zaliczeniu kolejnej wtopy przez jednego z czołowych potentatów z dziedziny motoryzacji. Dzisiaj nie nie będę jednak wspominać o wybuchającej elektryce lub niesprawnych klockach hamulcowych, dzisiejszy wpis będzie poświęcony wpadkom należącym do zupełnie innej kategorii.

Niejasne wizje inżynierów

O wpadce technicznej świat zapomina dość szybko. Nieco inaczej dzieje się gdy producent zaufa zbytnio projektantowi i jego ułańskiej fantazji. A ta ostatnia nie ma granic. Przekonały się o tym władze marki Renault, które dopuściły do wyprodukowania Renault Vel Satisa. Samochód hydra – ni to hatchback, ni to van, ni sedan. Opłakane wyniki sprzedaży i znaczne straty skutecznie zniechęciły francuskich inżynierów do dalszych tego typu eksperymentów.

Renault Vel Satis – samochód o niejasnym przeznaczeniu

Nazwa  niejedno ma znaczenie

Wybór nazwy dla nowego modelu nigdy nie jest łatwy. Ma być chwytliwa, oryginalna i łatwa do zapamiętania. W przypadku produkcji mających zawojować świat – ma też dobrze brzmieć w każdym języku. A to ostatnie wcale nie jest łatwe.
Takie wpadki zaliczyli między innymi Japończycy ze swoją Mazdą Laputa (w Hiszpanii w ten sposób określa się panią dość swobodnych obyczajów).
Honda Fitta brzmi naprawdę nieźle. Ale niestety nie na Półwyspie Skandynawskim. Tam „fitta” to nazwa damskich narządów płciowych.
Mitsubishi Pajero miało kojarzyć się z dzikim kotem z rejonów Patagonii. W krajach hiszpańskojęzycznych zmieniono jednak nazwę na Montero. Powód? Żaden z tamtejszych panów nie chciał jeździć „onanistą”.

Różne skutki reklamy

Nieudane akcje kampanie marketingowe można by wymieniać bez końca. Nudne lub tandetne spoty reklamowe to zarzuty pojawiające się najczęściej. Panowie często wymieniają także te reklamy samochodów, w których bohaterowie sprawiają wrażenie zniewieściałych.
Swojego czasu głośno również było o wpadce Volvo w tej dziedzinie, jednak koniec końców ich słynna kampania okazała się sporym sukcesem marketingowym – no bo któż nie chciałby się znaleźć na miejscu nieletniej testerki w ich spocie?

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.