Święta już na szczęście za nami. Teraz można dojeść resztki, sprzedać nie do końca trafione prezenty na Allegro, posprzątać i wrócić w rodzinne strony. OK, dość tej gorzkiej ironii – osobiście tak naprawdę bardzo lubię Boże Narodzenie, bowiem moja rodzina spędza je w sposób spokojny i, jakby to ująć, raczej mało ostentacyjny.

Na przykład nie wydajemy wówczas majątku, ani na prezenty, ani na jedzenie, ani na wystrój mieszkania. Niestety wiele osób ma z tym problem – znane są przypadki, gdy ludzie specjalnie na te trzy, niecałe trzy dni po prostu się zapożyczają. Albo też wydają tyle pieniędzy, że wcześniej czy później po świętach, a czasem po nowym roku, muszą się zapożyczyć.

Jeśli już nadarzy się taka niefortunna konieczność, można zrobić kilka rzeczy. Na przykład zacząć strasznie oszczędzać i jeść raz dziennie. To rozwiązanie dość skuteczne, ale i radykalne. Osobiście więc – ponieważ dorywczo ciągle pracuję w finansach i znam się na tym – polecałabym już prędzej wziąć szybki kredyt lub tak zwaną chwilówkę. Ich zaletą jest to, że można je dostać szybko, w zasadzie od ręki, wiele firm wprowadza bowiem takie opcje jak kredyt przez internet w 15, 20 czy 30 minut.  To także minimum formalności, a kolejną taką pożyczkę możemy wziąć już za rok – o ile oczywiście spłacimy tę poprzednią.

A najbardziej ze wszystkiego polecam po prostu nie przesadzać. Nie objadać się, nie opijać się, nie tracić w święta czas na inne drogie głupoty, tylko po prostu spędzić je z bliskimi, i/lub na wypoczynku i tym wszystkim, co lubimy robić, gdy tylko nie musimy pracować. Bo o to chodzi i to właśnie wyjdzie nam na zdrowie.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.