Samochody elektryczne miały być przyszłością motoryzacji. Miały stanowić alternatywę dla nieekologicznych i korzystających z nieodnawialnych źródeł energii tradycyjnych pojazdów. Czy jednak faktycznie auta napędzane energią elektryczna maja szansę zawojować świat i zdetronizować silniki benzynowe?

Oszczędniej i bardziej eko

Samochody elektryczne miały stanowić odpowiedź na rosnące ceny ropy. Ich użytkowanie jest średnio 6 razy tańsze od korzystania z pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi. Oszczędzamy tutaj nie tylko tnąc koszty paliwa, ale i znacznie redukując wydatki na ubezpieczenie i serwis.


Te elektryczne cacka najlepiej się jednak sprawdzają w obszarach miejskich – idealne warunki do ich użytkowania to powolna jazda – tutaj zaoszczędzić można najwięcej i to właśnie tutaj najbardziej docenić można ich zalety: cichą pracę oraz brak spalin.

Chiny przodują

Eksperci twierdzą, że do końca roku 2020 po światowych drogach poruszać się będzie około 10 miliona pojazdów napędzanych przez silniki elektryczne. Docelowo mają stanowić co najmniej 1/3 sprzedaży wszystkich samochodów. Póki co – w rozwoju rynku samochodów elektrycznych zdecydowanie przodują Stany Zjednoczone Ameryki oraz Chiny. To właśnie w tych dwóch krajach wzrost współczynników sprzedaży tych pojazdów jest najwyższy. Do samochodów elektrycznych stara się także przekonać swoich obywateli rząd Australii – zaplanowano już budowę autostrady przeznaczonej tylko dla tego typu pojazdów, ze stacjami ładowania rozmieszczonymi co dwa kilometry.

Europa, niestety już tradycyjnie, pozostaje daleko w tyle.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.