Upały zdecydowanie nie sprzyjają tak zwanemu „staniu przy garach”. Wszechobecny gorąc zniechęca do gorących potraw, a na samą myśl o dodatkowym nagrzewaniu kuchni parą z gotowania robi się słabo. Są na szczęście potrawy łatwe, niekłopotliwe, wymagające niewielkiego wysiłku i, co najważniejsze, wymagające tylko krótkiego gotowania. Co więcej – możemy je przyrządzić wieczorem, gdy temperatury nieco spadną, a następnego dnia tyko lekko podgrzać, a w niektórych przypadkach podać na zimno.

Chłodnik litewski – ulubiona letnia potrawa w naszej rodzinie. Z tą zupą jest trochę tak, jak z tradycyjną polską sałatką jarzynową – ile gospodyń tyle przepisów. Przepis mojej babci jest banalnie prosty. Wystarczy ugotować barszczyk z młodych buraczków (koniecznie zostawiając je w wywarze!), doprawić do smaku a po wystygnięciu dodać kefir, jajka ugotowane na twardo, sporą ilość szczypiorku i zielonego ogórka oraz rzodkiewki – wszystkiego tyle, ile lubimy. Najlepszy jest na drugi dzień i prosto z lodówki.

Makarony z sosem to kolejna propozycja na upalne dni. Sos i dodatki spokojnie możemy przygotować dzień wcześniej. Pole do popisu tutaj mamy spore: pulpeciki drobiowe w sosie pomidorowym (mój ulubiony przepis znajdziecie tutaj), kiełbasa z czerwoną fasolą w pomidorach oraz, nieco bardziej tradycyjnie, zwyczajny sos pomidorowy. Wszystkie te potrawy zazwyczaj zajada ze smakiem cała rodzina, nie wyłączając małych niejadków.

Ostatnia propozycja to kolejny klasyk – sałatka ziemniaczana. Tę możemy przygotować na kilka dni. Mój ulubiony przepis to ziemniaki ugotowane w mundurkach (oczywiście na potrzeby sałatki obrane i pokrojone), wymieszane z dodatkiem pokrojonej cebuli i zalane bulionem wymieszanym z octem (proporcje wg smaku). Po nocy spędzonej w lodówce sałatka będzie wyśmienita – idealna do mięs na zimno oraz grilla.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.