Ostatni czwartek karnawału to dzień, na który z niecierpliwością czekają miłośnicy tradycyjnych polskich pączków. To jeden jedyny dzień, kiedy można, a nawet powinno się, jeść pączki do woli i bez wyrzutów sumienia (ponoć w ten dzień nawet nie tuczą). Ale, ale – czy wiedzieliście, że kraje anglosaskie mają swój własny odpowiednik tego jakże miłego zwyczaju? To tzw. Pancake Tuesday.

Polskie pączki…

Wtorkowe szaleństwo

Pancake Tuesday, a tak naprawdę Shrove Tuesday, to wtorek wypadający tuż przed Środą Popielcową – i w tradycji tych krajów jest to ostatni dzień, w którym dozwolone jest spożywanie sutych i tłustych potraw. Ostatni karnawałowy wtorek jest więc, jak sama zwyczajowa nazwa wskazuje, okazją do zjedzenia niebotycznych ilości „pancakes”, czyli odpowiedników naszych swojskich racuchów (bo to właśnie racuszki, a nie naleśniki, są najbardziej zbliżone do tych angielskich placków).

Na bogato

Wybór potrawy nie jest przypadkowy. Racuchy oraz naleśniki oraz wszelkie pokrewne im placki składają się głównie z jaj, mąki oraz mleka, a więc składników uważanych za najbardziej wartościowe, od których swojego czasu wzbraniano się w wielkopostnym okresie.

…czy angielskie „pancakes”? Najlepiej oba!

Z patelnią po nagrodę

Na terenie Wielkiej Brytanii Shrove Tuesday to także okazja do doskonałej zabawy. W wielu miejscowościach organizowane są okolicznościowe festyny, na których nie brakuje atrakcji. Do tych najbardziej znanych należy niewątpliwie „bieg naleśnikowy (pancake race), czyli szalony wyścig podczas którego uczestnicy trzymają w ręce patelnie – dodatkowym utrudnieniem jest konieczność podrzucania znajdujących się na patelniach naleśników.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.