tabletki apiryny

Pamiętam czasy swojego dzieciństwa i to jakim deficytowym towarem była wtedy zwykła Bayerowska aspiryna. Pamiętam wielkie amerykańskie opakowania tego leku (swoją drogą – do tej pory fascynują mnie te amerykańskie gigantyczne pojemności wszystkiego). Wyparła z naszego domu tradycyjne leki tego typu i niepodzielnie króluje aż do dzisiaj. Serio, często zdarza się tak, że podczas choroby sięgam tylko po aspirynkę i tylko w jej działanie wierzę. Aspiryna to dla mnie panaceum na wszystko – już sam widok tradycyjnego zielonego opakowania pomaga mi w walce z gorączką (nie może jej zabraknąć w mojej domowej apteczce).

Przeziębniona kobieta

Doskonały kosmetyk

Z czasem odkryłam też inne zastosowania aspiryny. Do dzisiaj często używam jej jako…kosmetyku. Mało z tego, dzisiaj maseczka aspirynowa jest jedną z niewielu maseczek do których wracam regularnie.

A przepis jest banalnie prosty. 2-3 tabletki aspiryny (musi to być ta klasyczna, nie musująca) rozpuścić w kropli lub dwóch wody i wymieszać z niewielką ilością naturalnego jogurtu. Nałożyć trzeba tę mieszankę na dobrze umytą twarz i/lub dekolt i zmyć po kilku-kilkunastu minutach. Zawarty w aspirynie kwas acetylosalicylowy doskonale oczyszcza, wygładza i rozjaśnia cerę.

maseczka z aspiryny

Znalazłam też ostatnio przepis na tonik na bazie tego leku – tutaj przepis jest jeszcze prostszy, wystarczy tylko destylowana woda (do nabycia na każdej stacji benzynowej) no i oczywiście aspiryna. Działanie powinno być analogiczne jak przy maseczce (przyznam się, że jeszcze nie próbowałam).

Źródła grafik: http://www.popsugar.com, http://www.popsugar.com.au/, http://novastreet.pl
Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.