ofe kontra zus

Jakiś czas temu, jeden z dawno już ubiegłych rządów uszczęśliwił nas szeregiem genialnych w założeniu reform. Żadna z nich specjalnie udana nie była, i o ile reforma samorządowa oraz reforma szkolnictwa jakoś jeszcze z tego wybrnęły, tak zdrowie i nasze przyszłe emerytury stanęły całkowicie na głowie.

świnka skarbonka

Mało zabawna przyszłość

Do tej pory listy z wyliczeniem naszych przyszłych emerytur jakie co jakiś czas szczodrze wysyłają nam wybrane przez nas OFE powodują ciarki na grzbiecie, zimny pot i dziwne, nerwowe drżenie rąk. Pocieszające jest to, że chociaż po naszej ewentualnej przedwczesnej śmierci Skarb Państwa za bardzo się nie obłowi – możliwe jest bowiem (nie bez walk i społecznych dyskusji) dziedziczenie OFE (ale tylko w przypadku wcześniejszego wskazania spadkobiercy i niewielką część składek – ot taki mały haczyk).

Licz na siebie – jak zwykle

Wiadomo już, że na ZUS oraz OFE nie ma co liczyć. Wyjścia mamy dwa: albo radośnie zrezygnujemy z emerytury i pracę zarobkową będziemy kontynuować jak długo się tylko da, albo zadbamy już teraz o środki na emerytalny odpoczynek.

fundusz otwarty

źródło: http://ofe.bblog.pl/

Pierwsza wizja do najbardziej optymistycznych nie należy, skupmy się więc może na drugiej, bardziej popularnej opcji. Co miesięczne oszczędzanie od momentu zaczęcia pracy już dawno przestało być tylko alternatywą – przy obecnym tempie zmian i smutnych wyliczeniach przyszłych emerytur jest to raczej konieczność.

Z drobną pomocą od instytucji

Na przeciw wychodzą nam banki i towarzystwa ubezpieczeniowe oferując szereg narzędzi finansowych pozwalających na pomnożenie emerytalnego kapitału (to banki) oraz produkty pozwalające na ubezpieczenie tzw. godnej starości (to oczywiście firmy ubezpieczeniowe).

Nie ma rady – trzeba już dziś zaciskać pasa…

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.