Jesienią zamykamy okna i uruchamiamy kaloryfery. Szukając sposobów na powstrzymanie napływu chłodnego powietrza i ogrzania domostwa wysuszamy powietrze znajdującego się wewnątrz. Na ten moment tylko czekają alergeny, wirusy i bakterie.

Suche powietrze – nienajlepsze dla zdrowia

Suche powietrze nie tylko pomaga działać alergenom i wirusom. Wpływa ono również na poziom wilgotności śluzówki nosa i gardła oraz oskrzeli a te, nadmiernie przesuszone, łatwo będą ulegać podrażnieniom i poddawać się infekcjom. Suche powietrze wpływa negatywnie również na ludzką skórę – wysuszona woła o ratunek, łuszczy się i piecze. Dlatego tak ważne jest, aby w sezonie grzewczym, zadbać o nawilżenie powietrza w całym domu.

Najprościej

Najprostszym i najtańszym, choć mało designerskim, sposobem jest rozwieszenie na kaloryferach (tych włączonych) wilgotnych ręczników. Pamiętać jednak trzeba, żeby ręczniki były cały czas wilgotne. Do minusów tej metody należą konieczność częstego moczenia ręczników oraz nieciekawa prezencja.

Tradycyjnie

Nawilżacz grzejnikowy – jeszcze kilka lat temu bardzo popularny, dzisiaj już nieco zapomniany. To po prostu naczynie (najczęściej ceramiczne lub gliniane), które wypełnia się wodą i zawiesza na kaloryferze. W sklepach możemy przebierać pomiędzy klasycznymi „rybkami” lub popularnymi sowami i kotami.

Photo by LaMenta3 on Foter.com / CC BY-SA

Nowocześnie

Najbardziej popularne i ponoć najskuteczniejsze są jednak nawilżacze elektryczne. Choć i tutaj mamy do wyboru rożne metody działania – podstawowa zasada jest ta sama – urządzenie to samo skrapla wodę utrzymując w pomieszczeniu odpowiedni poziom nawilżenia.

https://commons.wikimedia.org

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.