Lubicie dostawać prezenty na różne okazje – prawda? Jednak z drugiej strony danie komuś drugiemu dobrego, naprawdę chcianego prezentu to prawdziwa sztuka. I nie mam tu na myśli tych naprawdę skrajnych i patologicznych sytuacji, gdy podarunkiem jest jakieś żywe stworzenie, kończące potem w schronisku. Tak naprawdę prezent można zepsuć o wiele prościej.

Robiłam ostatnio pewien wywiad wśród znajomych (na potrzeby pomocy w pracy socjologicznej innej koleżanki) i okazało się, że do dość popularnych, nieudanych prezentów gwiazdkowych zalicza się kosmetyki osobiste, perfumy (kto by pomyślał, prawda? A jednak), artykuły tzw. higieny, dziwne ubrania, a także – to być może kolejne zaskoczenie – biżuteria. Przy czym zdecydowanie najgorzej, gdy jest to biżuteria sztuczna lub bardzo krzykliwa – tu zresztą wcale się nie dziwię, bo dla mnie osobiście obwieszanie się niczym choinka jest obecnie naprawdę w złym guście.

Do prezentów przyjmowanych bardzo chętnie należą z kolei również perfumy i tekstylia oraz niektóre tzw. luksusowe kosmetyki, pod warunkiem jednak, że są one dopasowane do danej osoby. Czyli – warto choć trochę znać czyjś gust w tym zakresie.

Inne lubiane rzeczy to książki, eleganckie pióra czy długopisy, kalendarze ścienne (sic!), alkohole oraz tzw. zestawy podarunkowe i inne tzw. kosze okolicznościowe, czyli gotowe, ładnie dobrane zestawy prezentów, słodyczy, luksusowego jedzenia i smakołyków, czy też po prostu kosmetyków. To rzeczy prawdziwie uniwersalne, bowiem nie mogą się nie przydać – zawsze można czymś takim poczęstować rodzinę czy znajomych. Takie gotowe kosze można – jeśli ktoś nie wie jeszcze, jak wyglądają – obejrzeć np. tutaj: http://www.makro.pl/public/kosze-podarunkowe.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.