płatki śniegu

Bohaterka jednego z moich ulubionych serialów (dla ciekawskich mowa o „Kochanych kłopotach” aka „Gilmore Girls”) miała zwyczaj zatrzymywania się na środku ulicy i oświadczania światu, że oto właśnie czuje zapach śniegu. Serialowa bohaterka nigdy się nie pomyliła – zawsze po takim oświadczeniu spadały pierwsze płatki śniegu. Mój wewnętrzny barometr działa nieco inaczej, choć równie niezawodnie.

Zima w kuchni

Mój organizm ma swoje sposoby na przewidywanie nadchodzących chłodów. Już na samym początku jesieni, tuż przed nadejściem pierwszych niskich temperatur, podsuwa mi wizję sytych, tradycyjnych posiłków. Po wiosennych i letnich miesiącach wypełnionymi lekkimi sałatkami i słodkimi owocami, nagle nabieram ochoty na spędzanie długich godzin w kuchni i gotowanie oraz pieczenie tradycyjnych polskich potraw.

jedzenie

Zimą mam ochotę na bardziej tuczące potrawy

Zupa? Zawsze!

Do moich jesienno-zimowych „comfort food” (przepraszam Was za użycie zwrotu w języku angielskim ale obawiam się, że w tym wypadku brakuje idealnego odpowiednika w języku polskim) należą przede wszystkim zupy – syte, długo gotowane rosoły, zawiesiste krupniki i kwaskowate żurki. Bardzo chętnie sięgam również po gęste i rozgrzewające kremy z dodatkiem warzyw i orientalnych przypraw.

Rozkosz z piekarnika

W ponure jesienne dni nie mogę się także oprzeć wizji domu pachnącego świeżo upieczonym chlebem i ciastem drożdżowym według babcinego przepisu. Zawsze sporządzam je taką sama metoda jak moja babcia – żadne nowoczesne roboty kuchenne nie wchodzą w grę, ciasto ugniatam ręcznie dokładnie tak, jak nauczyła mnie moja zmarła babcia.

Pierogi!

Oczywiście, zimowy czas to także wszelkiego rodzaju pierogi i zapiekanki. Pierogi – najlepiej te w wersji tradycyjne (ruskie lub mięsne), zapiekanki natomiast muszą być sycące (i tuczące) oraz rozgrzewające (zima kocha ostre przyprawy).

talerz pierogów

Pierogi są u mnie zawsze na pierwszym miejscu

A wiosną, a wiosną znowu przyjdzie czas lekkich posiłków i dbania o linię. Póki co – jedzmy i cieszmy się naszą polską, śnieżną (oby!) zimą.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.