Krojenie, siekanie

Wspominałam kiedyś o mojej małej inwestycji w garnki firmy Phillipiak. Celowo używam słowa „inwestycja”, bo wiadomo – za jakość trzeba nieco zapłacić. Ale póki co nie żałuję ani złotówki wydanej na te naczynia!

Garnki ze stali

Garnki sygnowane przez firmę Phillipiak Milano to garnki ze stali chirurgicznej. Stal użyta podczas ich produkcji pochodzi ze źródeł o najwyższej jakości i powiem Wam, że to widać. Miałam już niejednokrotnie do czynienia ze stalowymi naczyniami – po jakimś czasie używania zdarzało się, że wyglądały różnie (generalnie mało atrakcyjnie). Z tymi nic takiego nie ma miejsca. Nie straszne im farbujące potrawy (kurkuma i buraki nie robią na nich wrażenia), myją się łatwo a wręcz bezproblemowo. Szorowanie przypalonego garnka nie stanowi jakiegoś większego problemu – po prostu nie ma szorowania, wszystko zmywa się samo.

A skoro już o przypalaniu mowa – to, jakie przypalanie? W tych garnkach takie zjawisko praktycznie nie występuje (chyba, że ktoś jest tak zdolny jak ja i próbuje dosłownie spalić rondel). Gotowanie jest super przyjemne. Te garnki nagrzewają się bardzo szybko i dość długo trzymają temperaturę, często wyłączam potrawę na kilka minut przed końcem gotowania i po prostu zostawiam na kuchence, żeby „doszła” – podoba mi się taka oszczędność gazu.

Gotowanie w garnkach

Gotowanie w tych garnkach to przyjemność

Podczas gotowania warzyw lub ziemniaczków używam bardzo mało wody, a gotują się równie szybko, o ile nie szybciej, jak gotowane tradycyjną metodą. Wtedy także mniej solę (póki co nie potrafię zrezygnować z soli całkowicie) i trzeba przyznać, że smak tak ugotowanych potraw jest o niebo lepszy niż zwyczajnych warzyw z wody.

Źródła grafik: http://www.philipiakmilano.pl, http://kobieta.gazeta.pl/, http://www.hercampus.com
Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.