Mieszkam w Krakowie. Czy i wy macie „ten” problem?

Mam na myśli problemy z gardłem, złe samopoczucie, osłabienie, trudności z oddychaniem, a przede wszystkim ten uporczywy kaszel. Wiem oczywiście, że kaszel może być powodowany przez różne czynniki, w tym zwykłe, zimowo-wiosenne przeziębienie czy inne choroby, jak również palenie, chodzenie bez szalika, i tak dalej. Tylko że ja, a także kilka znanych mi osób, generalnie teraz na nic nie chorujemy, a i tak czujemy się źle. No i właśnie to gardło…

Zastanawiam się więc, czy za problem może być odpowiedzialny słynny małopolski smog. To prawda, że stężenia wszelkich jego odmian są ostatnio ponad normatywne, nietrudno też znaleźć w sieci stosowne ostrzeżenia. Tylko że co robić, skoro wietrzenie mieszkania pomaga niewiele, podobnie jak bardzo powolne, choć z mozołem niby wciąż wprowadzane zakazy palenia w naszym mieście tym i owym. Zresztą są podobno uzasadnione obawy, że krakowski smog jest po części przynajmniej natury komunikacyjnej, czyli mamy po prostu za wiele ruchu ulicznego i samochodów w centrum miasta.

Co robić? O ile nowoczesne leki przeciwkaszlowe takie jak np. Mucosolvan (więcej o leku na kaszel tu) te zdają się nieco pomagać na sam kaszel i dolegliwości związane z chrypką, to na samo osłabienie wynikające – moim zdaniem – ze stale przyjmowanych dawek trucizny już nie pomogą. Co zostaje, skoro nie chcemy lub też nie bardzo mamy możliwość się przeprowadzić? Znacie może jakieś wolne od smogu miejsca w Krakowie, oczywiście poza Lasem Wolskim, bo o tym wiem? Gdzie najlepiej mieszkać i pracować, i jak w ogóle radzić sobie ze smogiem? Macie jakieś sprawdzone metody na poprawę samopoczucia w okresie zimowym?

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.