paczka chusteczek

Znacie to uczucie? Pełnia lata, termometr zastanawia się nad popełnieniem rytualnego samobójstwa, asfalt stapia się z podeszwą sandałków, zastanawiacie się czy ten klimatyzowany tramwaj to fatamorgana i katar. Tak katar! Katar i przeziębienie generalnie znajdują się u mnie na liście chorób ciężkich i traktowane są jak istny dopust Boży. Katar w środku lata to już praktycznie apokalipsa.

Szykuję się do bitwy

Czekając na czterech jeźdźców apokalipsy próbuję jakoś sobie poradzić z choróbskiem. Upały same w sobie stanowią dla mnie zło – jakiekolwiek temperatury wyższe od tzw. umiarkowanej znoszę kiepsko. A tutaj mam dwa w jednym (jak w pewnej popularnej reklamie z początków lat 90-tych) – upał i gratis w postaci kapiącego nosa. Odpukać, przynajmniej zatoki siedzą cicho.

termometr

Nawet termometr rozważa harakiri
źródło: http://www.mycomoxvalleynow.com

Mini apteka w domu

Aby pozbyć się jednego z moich wrogów (na upał niestety nie ma mocnych – nie pomogły nawet grupowe tańce plemienne przy ognisku) wytoczyłam ciężkie działa. Pobliska apteka do tej pory liczy zyski, po tym jak wykupiłam połowę ich asortymentu. Krople z pseudoefedryną, roztwór soli morskiej, preparaty i zioła do inhalacji, liczne witaminy i suplementy oraz gigantyczny zapas chusteczek higienicznych.

chora kobieta

Katar to zdecydowanie dopust boży
źródło: http://www.birthandbeyondmagazine.com

Domowymi sposobami

Przy takich środkach katar nie ma szans. Dość szybko i nieodwołalnie wycofuje się na swoje pozycje. Oczywiście poza medykamentami z apteki stosuję także domowe środki – dużo piję, aplikuje sobie niezgorszą dawkę owoców i warzyw. No i przede wszystkim – staram się nie przemęczać. Ćwiczenia i miejskie spacery poszły chwilowo w odstawkę a ja relaksuję się przy ukochanych książkach.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.